Duzi Chłopcy

Blog dla mężczyzn, którzy zmienili zabawki

2

Chłopcy Andrzeja Saramonowicza. Twórca Testosteronu kolejny raz o męskim świecie

Andrzej Saramonowicz Chłopcyksiążka Chłopcyksiążki dla mężczyzn
recenzja Chłopcy Andrzej Saramonowicz

fot. wielkalitera.pl

Testosteron – świetna komedia, ale też interesujące spojrzenie na damsko-męskie relacje, ich zawiłości i kłopoty z nimi związane. Śmieszy do łez, czasem wywołuje również łzy smutku (pozdrowienia Bracie-Zwyrolu). Testosteron oglądałem setki razy. Samemu, z przyjaciółmi, na trzeźwo i przy wódce. Marzę, żeby w końcu zobaczyć go w wersji teatralnej, a jeśli ten film również na Was robi takie wrażenie, to książka jego reżysera oraz scenarzysty – Andrzeja Saramonowicza – z pewnością przypadnie Wam do gustu. Bo powieść Chłopcy bardzo pasuje do tego bloga.

– Ciągle jesteśmy królami życia, Paweł – powiedział w końcu tata. I wtedy wujek Paweł się rozpłakał. I przytulił się do taty. I łkał strasznie, strasznie głośno. A potem tata też się rozpłakał.
Wtedy zrozumiałem, że ja już nie muszę wstydzić się łez, o ile nie są ze strachu. Bo prawdziwy mężczyzna mówi łzami tam, gdzie kończą się słowa.

Tytułowi chłopcy to dwaj mężczyźni, ojciec i syn, neurochirurg oraz jedenastoletni uczeń, Jakub i Mateusz Solańscy. Obaj poszukują miłości, obaj cenią męską przyjaźń, obaj gubią się w życiu. Do tego stopnia są do siebie podobni, że w pewnym momencie docierają do mieszkania tej samej kobiety. I wcale tu nie chodzi o matkę Mateusza, byłą żonę Jakuba. To zresztą nie jedyny moment, gdy zauroczenie pcha ich pod ten sam adres. Jak to było, hmm… niedaleko pada jabłko od jabłoni?

– Rozwód, stary, to najlepsza rzecz, jaką wrażliwy mężczyzna może dać ukochanej osobie!
– Czyli sobie?
– Czyli sobie!

Z jednej strony podobni, z drugiej Mateuszowi wydaje się, że jest dużo dojrzalszy od swojego ojca. Są momenty, gdy „chłopięce” zachowanie czterdziestoletniego chirurga jest niezrozumiałe dla jedenastolatka. Pytanie czy to naprawdę świadczy o jego dorosłości, czy może jednak nie dojrzał jeszcze do pewnego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość. Czytelnik ma okazję porównać oba te światy, gdyż narratorzy się zmieniają. Raz poznajemy historię z perspektywy małego, a raz dużego chłopca.

Ale żeby nie było, że tak nieustannie narzekam, to powiem wam, że gdy widzę mojego syna, zawsze się uśmiecham. Bo naprawdę nie sądziłem, że od dwunastolatka można nauczyć się miłości

Mnie „dorosłość” Mateusza i jego rówieśników, ich język często dziwiły. Świat dzieci wydaje się zbyt dojrzały, a jedenastolatkowie bardziej przypominają swoim podejściem gimnazjalistów czy też uczniów pierwszej klasy szkoły średniej. Z drugiej strony może po prostu zapomniałem jak to było, gdy sam miałem jedenaście lat? Ogólnie rzecz biorąc książka na początku wydaje się męcząca, „przereklamowana”. Do tego wrażenie, że Andrzej Saramonowicz chciał przenieść Californication oraz Hanka Moody’ego na polskie podwórko. Trzeba jednak pokonać kilkadziesiąt stron, by stwierdzić, że Chłopcy to dobra literatura, która wywołuje głośny rechot, ale także każe zastanowić się nad kwestią naszego podejścia do życia, tego co jest w nim najważniejsze, a co tylko złudnym szczęściem.

- Tato, jak to jest mieć żonę?
– Zależy czyją, synu

I nie są to wcale brednie w stylu Paulo Coelho, kosmiczne mądrości i inne bzdety. To proste, ale trafne przemyślenia w łatwej do strawienia formie.

David April David April • Styczeń 23, 2016


Previous Post

Next Post

  • http://www.lieveg.pl Gabriela

    Oj, bardzo chętnie bym tę książkę przeczytała. Liczę, że niedługo ją gdzieś dopadnę. :)

    • http://www.duzichlopcy.pl/ DuziChlopcy

      Jest w Empiku między innymi oraz kilku internetowych księgarniach ;)