Duzi Chłopcy

Blog dla mężczyzn, którzy zmienili zabawki

0

Jak będzie chciał/a, to i tak puknie

czy on mnie zdradzaczy ona mnie zdradzajak wykryć zdradęniewierność w związkuskok w bokzdrada
Jak wykryć zdradę

fot. Flickr

Brzmi brutalnie, ale to prawda. Ludzie zdradzali, zdradzają i będą zdradzać. Oczywiście nie wszyscy, ale odsetek jest na tyle wysoki, że zdrada może przytrafić się każdemu z nas. Czy to wystarczający powód, by kontrolować każdy ruch partnera, sprawdzać jego telefon, maile, facebooka i stan licznika w samochodzie, gdy mówi, że jedzie tylko do hipermarketu?

Podobno podstawą związku jest zaufanie do drugiej strony. Mimo to strach przed byciem zdradzonym jest na tyle duży, że wiele osób decyduje się na wspomniane wyżej kontrolowanie. Pytanie brzmi: po co?

Nie da się uchronić przed byciem zdradzonym. Jak druga strona będzie chciała skoku w bok, to prędzej czy później znajdzie na to sposób i to zrobi. Nieważne czy to będzie jednorazowy numerek, czy dłuższa znajomość. Dla chcącego nic trudnego i do zdrady w końcu dojdzie. Kontrolowanie może jedynie – pod warunkiem, że zdradzający nie pilnuje się wystarczająco dobrze – spowodować, że szybciej dowiemy się o skoku w bok. O skoku w bok, który już zaistniał, a nie dopiero się zdarzy, czyli wciąż jesteśmy krok do tyłu.

Nie oszukujmy się – czytanie prywatnej korespondencji czy kontrolowanie każdego kroku nie jest fair. Wszyscy mamy prawo do prywatności, nawet gdy jesteśmy w związku. Oczekujemy też zaufania, starając się odpłacić tym samym. Oczywiście zaufanie drugiej osobie nie jest rzeczą prostą. To podjęcie ryzyka, a jak to w grach losowych bywa – czasem możemy przegrać.

Warto zastanowić się nad tym, czy jeśli mamy podejrzenia co do wierności drugiej osoby, to czy nie lepiej spasować i zakończyć tę relację od razu? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie nie jest łatwe. W końcu może się okazać, że jesteśmy po prostu przesadnie zazdrośni i nic złego nie musi się wydarzyć, a przez nasz lęk przed zdradą zrezygnujemy z osoby, z którą moglibyśmy przeżyć jeszcze wiele dobrych chwil. To też ryzyko, a jednocześnie powód, by nie myśleć o możliwości bycia zdradzonym. Bo jeśli ze strachu przed niewiernością będziemy kontynuować szpiegowanie, a druga osoba – uczciwa wobec nas – się o tym dowie, będzie kryzys.

Co więc zrobić? Nie myśleć o tym, bo jak będzie chciał/a, to i tak puknie.

Ps. W tytule wykorzystałem zasłyszane dzisiaj słowa. Mam nadzieję, że autor się nie obrazi ;)

David April David April • Sierpień 12, 2015


Previous Post

Next Post