Duzi Chłopcy

Blog dla mężczyzn, którzy zmienili zabawki

1

Rockagirl – modelka zakochana w tatuażach i stylu retro

modelki pin-upRockagirlwywiady
Rockagirl - modelka pin-up

fot. Konrad Grymin (www.facebook.com/GryminFotografie)

Jej zdjęcia to miła odmiana od tradycyjnych sesji modelek. Rockagirl – bo właśnie pod takim pseudonimem występuje katowiczanka – kocha styl retro i tatuaże. To połączenie dodaje smaczku jej fotografiom, do których pozuje zarówno w ubraniach, jak i półnago.

Wielu ludzi uważa, że praca modelki to w zasadzie zabawa. Wystarczy przebrać się, ułożyć ciało w różnych pozach i po sprawie. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Wygląda to nieco inaczej. Przede wszystkim często sama tworzę scenografie, szukam plenerów, czasem przerabiam ubrania specjalnie do zdjęć, czasem wykonuję dodatki od podstaw (bądź kupuję je specjalnie na sesję). Często zajmuje to więcej czasu niż sama sesja.

Ponadto pozowanie nie polega tylko na staniu przed aparatem – potrzeba wiele wprawy, by potrafić odpowiednio ustawić się dla fotografa, a niektóre pozy są dużo mniej wygodne i naturalne niż wyglądają ;). Zazwyczaj po około trzech godzinach zdjęć jestem już bardzo zmęczona. Nie chcę jednak narzekać, ponieważ uwielbiam to, co robię i każdemu etapowi tworzenia sesji towarzyszy mnóstwo entuzjazmu i radości.

fot. Helena Bromboszcz (www.facebook.com/PhotographybyHelenaBromboszcz)

fot. Helena Bromboszcz (www.facebook.com/PhotographybyHelenaBromboszcz)

Czy według Ciebie w obecnym, szeroko pojętym modelingu jest za dużo „Photoshopa”?

Na pewno trudno wyobrazić sobie współczesną fotografię bez Photoshopa, nie można jednak zapomnieć o renesansie aparatów analogowych. O ich popularności świadczą chociażby takie imprezy, jak Plenery analogowe w Michałowicach. Brałam udział w jednym z nich (jubileuszowym, dziesiątym) i spotkałam tam mnóstwo fotografów, którzy po sesji udają się raczej do ciemni niż do komputera. W żadnym wypadku nie neguję jednak korzystania z programów graficznych w przypadku fotografii cyfrowej. Obrabiam wszystkie zdjęcia, które sama wykonałam i zwracam uwagę na retusz wykonywany przez innych fotografów. Często proszę o poprawki – pomaga mi to dopieścić rezultat pracy i uzyskać w 100% zamierzony efekt. Staram się jednak ograniczać retusz do poprawek kosmetycznych i dbania o estetykę zdjęcia, nie widzę sensu w zmienianiu rysów twarzy czy kształtu sylwetki. Jeżeli czegoś jest za dużo, to źle użytego Photoshopa, który w niewprawnych rękach jest skutecznym narzędziem do zupełnego popsucia zdjęcia.

fot. Krzysztof Czyż (www.facebook.com/pages/Professional-Timecatchers/565732866777768)

fot. Krzysztof Czyż (www.facebook.com/pages/Professional-Timecatchers/565732866777768)

Swoim stylem wyrażasz jakąś formę sprzeciwu wobec obecnych trendów i sięgasz po inspiracje z przeszłości. Dawniej ludzie mieli lepszy styl?

Nie chcę generalizować i w jednym zdaniu oceniać całej populacji ludzi. Mogę powiedzieć tylko tyle, że styl retro najbardziej mi odpowiada i najlepiej się czuję w takich właśnie ubraniach. Potrafię docenić dobrą i przemyślaną stylizację w bardziej współczesnym, minimalistycznym stylu, bardzo odmiennym od mojego. Sądzę jednak, że gdybym sama ubrała się w taki sposób, wyglądałabym i czułabym się dużo gorzej niż w moich „staroświeckich” ciuchach.

Dlaczego tak bardzo lubisz styl retro?

Chyba trudno jednoznacznie odpowiedzieć na takie pytanie. Czy da się w prosty sposób wytłumaczyć coś takiego jak gust? Jeżeli już miałabym wymienić jeden powód, z pewnością wskazałabym na to, jak bardzo ubrania sprzed lat różnią się krojami, użytymi materiałami itp. Czyni je to bardzo interesującymi, a wręcz „egzotycznymi”. Myślę, że z podobnych przyczyn wiele osób zachwyca się na przykład zabytkowymi samochodami. Noszenie takich ubrań czy też zdobywanie informacji na temat ich pochodzenia, to za każdym razem wycieczka w zupełnie inny świat.

fot. Konrad Grymin (www.facebook.com/GryminFotografie)

fot. Konrad Grymin (www.facebook.com/GryminFotografie)

Czego słucha na co dzień Rockagirl? Jakie filmy ogląda?

Wiele osób zapewne odnosi wrażenie, że słucham wyłącznie nagrań rockabilly i ewentualnie jazzu z płyt winylowych na starym patefonie z tubą, ale niestety muszę ich rozczarować. „Moja” muzyka powstała w innych czasach niż moje ubrania, ponieważ najczęściej słucham stosunkowo nowych nurtów, takich jak muzyka elektroniczna, eksperymentalna, psytrance czy newschoolowy rap (sic!). Czasami sięgam po psychodelicznego rocka, co jest pozostałością po okresie nastoletnim. Jeżeli chodzi o filmy, to trudno jest mi wskazać ulubiony gatunek czy konwencję, chociaż chętnie oglądam filmy umieszczone w realiach minionych dekad, gdyż niejednokrotnie kostiumy mogą dostarczyć mi inspiracji. Często korzystam z rekomendacji mojego chłopaka, który spędza mnóstwo czasu na odkrywaniu nowej muzyki, filmów i książek.

fot. Helena Bromboszcz (www.facebook.com/PhotographybyHelenaBromboszcz)

fot. Helena Bromboszcz (www.facebook.com/PhotographybyHelenaBromboszcz)

Podczas sesji często pozujesz w bieliźnie lub topless. To trudne?

Przy pierwszych takich sesjach towarzyszyła temu co najmniej pewna doza niepewności, ale dobrze czuję się w swoim ciele i nie przeszkadza mi uwiecznianie go na dobrych i gustownie wykonanych zdjęciach. Nie widzę problemu w realizowaniu swoich zamysłów, gdy mam pewną wizję odnośnie tego, jaką sesję chcę zrobić i wizja ta obejmuje niekompletny strój. Pierwsza sesja topless była dla mnie trudna, ponieważ nie do końca wiedziałam, jak powinnam się ustawić, aby ciało dobrze wyglądało na fotografiach – na szczęście wszystkiego można się nauczyć.

Czym jest dla Ciebie nagość?

Jak wspomniałam przed chwilą, przede wszystkim środkiem, za pomocą którego tworzę coś zgodnie ze swoim zamysłem. Myślę, że moje zdjęcia mówią same za siebie i nie epatują niczym; interesuje mnie estetyka, a niekoniecznie erotyka.

fot. Krzysztof Czyż (www.facebook.com/pages/Professional-Timecatchers/565732866777768)

fot. Krzysztof Czyż (www.facebook.com/pages/Professional-Timecatchers/565732866777768)

Obecnie z erotyką i nagością możemy spotkać się na każdym kroku. Tu dobrze czy źle? I czy zdjęcia półnagiej modelki muszą od razu oznaczać erotykę?

Oczywiście to fajnie, że każdy może się wyrażać w dowolny sposób i coraz mniej osób jest zgorszonych nagością (chociaż moim zdaniem wciąż za dużo ludzi utożsamia zdjęcie dziewczyny pozującej nago, topless czy nawet w bluzce z głębokim dekoltem za brak szacunku do samej siebie). Nie zawsze nagość musi oznaczać erotykę. Sądzę, że najważniejsza tutaj jest intencja, z jaką się tworzy. Zazwyczaj na pierwszy rzut oka widać, w jakim celu na zdjęciu ukazano nagie ciało. Myślę, że obydwa te cele (artystyczny i związany z erotyką) są tak samo dobre, bo mogą komuś zapewnić odstresowanie się i kilka miłych chwil spędzonych na oglądaniu fotografii. Najważniejsze jest, by każdy pamiętał, że nawet najlepsza fotografia nie zastąpi fizycznej bliskości drugiej osoby.

David April David April • Kwiecień 15, 2015


Previous Post

Next Post

  • http://www.uszynszyla.pl/ uszynszyla

    Uwielbiam patrzeć na Rockagirl :) zarówno retro fotki są świetne i bardzo to wszystko jej pasuje, ale jedną z moich ulubionych jest ta dla Wujaszka Liestyle :)