Duzi Chłopcy

Blog dla mężczyzn, którzy zmienili zabawki

0

Stylówa

stylstylówaubraniazakupy
Mężczyzna na zakupach

fot. Flickr

Anegdotka: Gimnazjaliści w busie komentując wygląd dziewczyny czekającej na przystanku, wypowiedzieli niemal jednocześnie – świetna stylówa!

Czy dzisiaj stylówa stała się tak bardzo ważna, że bez niej nie jesteśmy poważnie traktowani? Nie zostaniemy zaakceptowani w pewnym gronie? Tak, zdecydowanie tak.

Dobry wygląd zawsze w cenie… ale czy za wszelką cenę? Czy naprawdę robienie zakupów w Zarze to szczyt elegancji ? No błagam! Przecież to jest śmieciówka! Wszędzie na świecie Zara to tani sklep z sezonówkami, z kolekcją 4 razy do roku za grosze, a u nas wielki butik, jakby to była siostra Prady. Sorry, ale w tym kraju z ciuchami kogoś powaliło. Wolę wydać swój hajs w brytyjskim sklepie internetowym, niż ładować w kieszeń polaczkom żądnym lexusa i chaty w Konstancinie. Nie żałuję im, ale miej proporcje mocium panie! Ortega, właściciel Zary, zrobił majątek na swoimi Inditex’ie, ale jego szmaty są tanie jak barszcz i każdego południowca czy zachodniego europejczyka stać na nie każdego miesiąca. U nas każdy chciałby od razu dorobić się milionów, dojąc pracowników na zleceniach, tyrających po 12 godzin, oraz klientów z ich ciężko zarobionych pieniędzy. Wybaczcie, ale to kpina. Kpina która może doprowadzić do upadłości gospodarki – tak wyglądał wielki kryzys lat 20/30 XX wieku.

Nawet polskie LPP, których właściciele dorobili się setek milionów, nie czai, że na ten moment niemal nikt im nie zagrozi, a jeśli chcą zająć rynek, to powinni migiem obniżyć ceny, zrezygnować z krociowych zysków swoich i swojej firmy na rzecz zwiększenia obrotu poprzez produkcję tanich ubrań. Śmieszne, że dziś łatwiej o dodruk taniego pieniądza, aniżeli o produkcję taniego ciucha – przynajmniej w Polsce.

Znajomy zachwycał się stylem ‚Regionalnej’ z Hebe, bo babka chodziła w szpilach Prady, w płaszczu Burberry, w biżuterii Tiffany, ale zrzedła mu mina, gdy mu uzmysłowiłem, że to on na jej szmaty tyra za śmieszne pieniądze. On stoi i handluje zarabiając pieniądze. Ona jeździ, wymaga i podkręca plany sprzedażowe. Bez niej spokojnie każdy by się obył, ale ona bez tych mrowich studentów gówno by zdziałała. Taka prawda, którą niewielu chce dostrzec.

Mr G. Mr G. • Grudzień 9, 2014


Previous Post

Next Post