Duzi Chłopcy

Blog dla mężczyzn, którzy zmienili zabawki

0

Veni, vidi, vici i kapcie

nudaproblemy w związkustagnacja w związkuznudzenie w związkuzwiązki
problemy w związku

fot. Flickr

Zauroczenie. Poznajesz osobę, która podoba Ci się nie tylko fizycznie, ale przyciąga Cię również charakterem. Czujesz się jak naćpany, w organizmie szaleją endorfiny. Spotykacie się coraz częściej, idziecie pierwszy raz do łóżka, a wszystkie drogowskazy skierowane są w stronę tabliczki z napisem „Happy End”. Do tabliczki docieracie w ciągu sześciu miesięcy, może roku, a potem nastaje nuda, marazm, stagnacja i kapcie.

Złego dobre początki

Na początku każdy jest zaangażowany na sto procent. Pokazujemy najlepszą wersję samych siebie, ukrywając gorsze strony. Wykazujemy się kreatywnością na randkach, pokazujemy wszystko co niezwykłe i działa na naszą korzyść. W łóżku sięgamy wyżyn ars armandi, a kobiety wcielają się w rolę najbardziej wyuzdanych kurtyzan. Do tego zawsze zajebista bielizna. Veni i vidi. Potem nadchodzi vici. Mamy jeszcze tę ponadstandardową prędkość, lecimy z pędem wywołanym zauroczeniem, lecz jej nie zwiększamy. Powoli, na pierwszy rzut oka niezauważalnie, ale zwalniamy. Bo jest już zdobyty/zdobyta. Bo można rozkoszować się stabilizacją i spokojem. Bo nie trzeba się już starać. Bo znów można spędzać więcej czasu z kumplami, których zaniedbywaliśmy podczas bitwy. No cóż, na wojnie trzeba wybierać priorytety. Samo się nie zdobędzie. Za to po zwycięstwie można sobie pozwolić na odpoczynek.

Jakiś czas później

Marazm trwa. Jesteście młodzi, a zachowujecie się jak emeryci. Seks coraz rzadszy, o randkach już nie wspominając. Jedna osoba się budzi. Pamięta jakie były początki i próbuje to odratować, wprowadzić trochę świeżości. Rozmawia, stara się, próbuje zaskakiwać. Jest zdeterminowana, ale jej działania nie przynoszą żadnych efektów. W końcu się poddaje. Bo ile można się starać? Bo jak długo można dawać z siebie wszystko, nie otrzymując nic w zamian? Więc odpuszcza i więcej czasu przeznacza dla siebie. Obie strony od siebie się oddalają. Zauważa to ta pierwsza. Coś jest nie tak. On/ona nie chce ze mną spędzać czasu. Zamiast siedzieć ze mną, to cały czas się gdzieś loguje, albo wychodzi z przyjaciółmi. Nie czuję szczęścia. Jak ona tak może mnie olewać? No i pojawiają się oskarżenia. Że czuje się niezrozumiana i opuszczona. Że jak może woleć spędzać czas z innymi? Że to wszystko jej wina. A że się starała to zmienić pół roku wcześniej? Nie pamiętam. Nie zauważyłem. To nieprawda.

David April David April • Listopad 20, 2016


Previous Post

Next Post