Duzi Chłopcy

Blog dla mężczyzn, którzy zmienili zabawki

0

„Wilk z Wall Street” – seks, pieniądze i narkotyki. Dużo narkotyków

filmyJordan BelfortLeonardo di CaprioMargot RobbieMartin ScorseseWilk z Wall Street
Wilk z Wall Street - pełen seksu, narkotyków i pieniędzy film o Jordanie Belforcie

Jordan Belfort prowadzi baaardzo przyjemne życie, fot. kadr z filmu „Wilk z Wall Street”

Ok, za miesiąc minie rok od polskiej premiery „Wilka z Wall Street”. Nigdy jednak nie jest za późno na teksty o dobrych filmach. Zwłaszcza, że jestem świeżo po seansie i jeszcze nie wyczyściłem się z emocji, jakie we mnie wywołał.

Wilk z Wall Street - pełen seksu, narkotyków i pieniędzy film o Jordanie Belforcie

Jordan Belfort to mający posłuch facet z jajami, fot. kadr z filmu „Wilk z Wall Street”

Uwielbiam „Kasyno”, uwielbiam „Chłopców z ferajny”. Dlatego już na początku filmu gęba mi się uśmiechnęła – od początku czuć tu rękę Martina Scorsese. Grający główną rolę Leonardo di Caprio wprowadza nas w świat Wall Street i wielkich pieniędzy, nie unikając słów powszechnie uznawanych za wulgarne. Film zaczyna się „mocno”, bo Jordan Belfort właśnie przeprowadza w swojej firmie konkurs rzutów karłem. Po kilku minutach przenosimy się na początek historii, by zobaczyć jakim człowiekiem był bohater ileś milionów dolarów wcześniej.

Wilk z Wall Street - pełen seksu, narkotyków i pieniędzy film o Jordanie Belforcie

Narkotyki, seks i pieniądze, fot. kadr z filmu „Wilk z Wall Street”

A człowiekiem był zupełnie innym. Z początku nieśmiały i ledwo wiążący koniec z końcem. Wraz z odnoszonymi sukcesami zmienia się jednak nie tylko stan jego konta, ale również charakter, nastawienie do świata i kobieta. Wilk z Wall Street, którym staje się Jordan Belfort, to facet niestroniący  od imprez, narkotyków, kochanek i takich gadżetów jak czerwone ferrari, odrzutowiec czy 50-metrowy jacht.

Wilk z Wall Street - pełen seksu, narkotyków i pieniędzy film o Jordanie Belforcie

Wielu moich znajomych uważa tę scenę za genialną, fot. kadr z filmu „Wilk z Wall Street”

Oceniając film muszę pochwalić Leonardo di Caprio. Świetnie wcielił się w rolę  pewnego siebie samca, który dla własnej przyjemności i bogactwa zrobi wszystko. Scena, w której jego nowa, lepsza żona (w tej roli bardzo seksowna Margot Robbie) chce go ukarać poprzez niezakładanie majtek i noszenie bardzo krótkich sukienek, rozwaliła mnie na kolana. Leonardo idealnie zagrał dużego, małego chłopca kuszonego wymarzoną zabawką, której nie może dotknąć. Margot Robbie też wypadła bardzo dobrze, choć trudno mi powiedzieć czy oceniam jej umiejętności aktorskie czy seksapil. Właściwie to nikomu i niczemu w produkcji Scorsese nie mam nic do zarzucenia. „Wilk z Wall Street” to dość długi, prawie 3-godzinny film. Scorsese nie pozwala się jednak nudzić, więc spoglądanie na zegarek i zastanawianie się, kiedy to się w końcu skończy, nam nie grozi.

Wilk z Wall Street - pełen seksu, narkotyków i pieniędzy film o Jordanie Belforcie

Moja ulubiona scena, fot. kadr z filmu „Wilk z Wall Street”

David April David April • Grudzień 3, 2014


Previous Post

Next Post